piątek, 1 sierpnia 2014

BTS "Hello Baby" ~ Vol. 2

- Ałaaaa.. mój nos. - zawył V.
- Należało ci się. - odparł Kookie. - Straszysz biedne dzieci.
- Kara jakaś musi być. - dodał J-Hope.
Rap Monster już coś planował. To było widać po jego twarzy. Zmrużone oczy, troszeczkę mniej jak na pierwszy rzut oka ADHD. Celem oczywiście był biedny V. Nagle oprawca wstał i usiadł na biednej ofierze.


- Zejdź ze mnie kozo! - mówił przez śmiech V. 
W tym samym czasie Minhyun zaczął się śmiać. Zaskoczeni Tae i Joon spojrzeli na resztę i też po chwili zaczęli chichotać razem z małym. W końcu RapMon wpuścił V, uznając, że ten ma coś za płytki oddech.
- P-prawie mnie u-udusiłeś! - wykrztusił kaszląc.
- C-co?! Przecież ja jestem l-leciutki. J-jak piórko. - aby potwierdzić swoje słowa wyskoczył w górę niczym baletnica wykonując dużego susa oraz wpadając prosto w ramiona Jungkook'a. Młody przestraszył się i z wrażenia upadł zostając przygnieciony przez Joon'a.
- P-pomocy... N-nie mogę o-oddychać... - głos maknae zamierał.
Natomiast Minhyun bawił się w najlepsze. Widząc, że chłopcu nic nie grozi opiekunka opuściła pomieszczenie, zostawiając małego pod ich opieką. Miejmy nadzieję, że to był dobry pomysł... A przynajmniej bezpieczny.
Widząc to chłopcy z BTS odprawili taniec zwycięstwa, że wydobyli radość z Minhyun'a.


- WIGGLE, WIGGLE, WIGGLE, WIGGLE, YAEH! - wrzasnął J-Hope robiąc przy tym wymowne ruchy dolną częścią ciała. 
Natomiast V i Kookie... 


- TaeKook forever! - wydarł się RapMon, a po chwili zatkał usta własną ręką. 
- Namjoon! Hamuj się. - skarcił go Jin. - Dziecko. - spojrzał na małego. 
- A-ale to oni....
- Nie chcę słyszeć żadnych wyjaśnień. 
Po chwili wpatrywania się w lekko oszalałych ojców, Minhyun wstał i zaczął tańczyć. A bynajmniej na taniec to wyglądało. Poruszał sowim małym ciałkiem w rytm niesłyszalnej muzyki. Chłopcy zastopowali ADHD i z dumą w oczach wpatrywali się w małego.
- Moja krew. - zachlipał Suga. 
- Twoja? Twoja? - zaczął się dopytywać V. - Moja w 100 %, spójrz na te iście kocie ruchy. 
- Kocie? - zakaszlał teatralnie J-Hope. - Weź ty nawet tak nie potrafisz. 
Rudy spojrzał na niego spod byka. 
- A ty to niby umiesz... - odgryzł się bardzo inteligentnie jak to na V przystało. 
- Spokój dzieci, spokój. - oznajmił Jin. - Pamiętacie, mieliśmy się przedstawić młodemu. - uśmiechnął się do dziecka. 
Wszyscy posłusznie pokiwali głowami i usiedli w kółku, po turecku, zupełnie jak w przedszkolu. 
- Tae chodź tu, już zostałeś odgadnięty. - zaśmiał się Jin poklepując miejsce obok siebie.
Wziął Minhyun'a pod boki.
- No więc królu Rudych dzieci opisuj następnego członka.
V oniemiały obrał sobie niemo cel.
- No więc - zaczął. - ten pan ma czarne włosy, krzaczaste brwi (musiałam XD) no i tak śmiesznie tańczył. Ogólnie to jest dziwny.
Dziecko popatrzyło na niego oszołomione. Lekko się zamotało. Ten opis był taki... w stylu Tae.
- Ech... - westchnął Jin. - Nic się nie martw Minhyun. Ja ci wytłumaczę, dobrze?
Chłopczyk słodko się uśmiechnął i pokiwał głową.
- Chłopaki moglibyście się uśmiechnąć? - zapytał.
Członkowie BTS posłusznie wyszczerzyli zęby w uśmiechu.
- Zamknijcie oczy i nie podglądajcie.
Idealnie wykonywali te jakże trudne do ogarnięcia polecenia.
- Pokaż paluszkiem, który z nich uśmiecha się najładniej.
Mały nie mógł się zdecydować. W końcu... Wtulił się w koszulkę Jin'a.

~Yuki.